Design nie musi być komercyjny!

Pisałem o potrzebie namysłu czym jest i czym może być design. Przygotowujemy obecnie na Wydziale Wzornictwa ASP nowy program studiów magisterskich. Wystartuje w październiku tego roku i będzie trwać półtora roku. Generalnie cała zmiana sprowadza się do tego, aby studenci w coraz większym stopniu podejmowali tematy związane z projektowaniem społecznym, krytycznym, eksperymentalnym i projektowaniem dla przestrzeni publicznej. Aby poszukiwali własnej metody projektowej i własnego języka wypowiedzi, aby powiązać studia ze światem zewnętrznym, aby badać pogranicza sztuki i projektowania. Takie pogłębione podejście do problemów projektowych było już od dłuższego czasu prawdziwą potrzebą wielu studentów i pedagogów i staje się podstawą nowego programu. Chciałbym zaprezentować cztery dyplomy, które zostały w ostatnich latach zrealizowane w mojej pracowni i które stanowią przykład podejmowania ważnych i ciekawych problemów.

Małgosia Mozolewska pracuje obecnie w Amsterdamie, w pracowni jednego z najbardziej znanych na świecie projektantów Marcela Wandersa. A tematem jej pracy dyplomowej był ORNAMENT STRUKTURALNY.
Praca miała charakter badawczy i stanowiła próbę powołania do życia nowej techniki algorytmicznego projektowania, a w konsekwencji nowego materiału. Była także poszukiwaniem współczesnego ornamentu, tworzącego jednocześnie konstrukcję przedmiotu. Obserwacja zjawisk i procesów zachodzących w naturze i szybki rozwój technologii druku 3d były podstawą stworzenia metody projektowej, przy pomocy które powstały nowe obiekty.
Niezwykle cenne wydaje się to, że u podstaw tworzenia obiektu powstającego w środowisku cyfrowym jest moment kreacji, który w kolejnej fazie inicjuje całą serię kroków generowanych przez program. Pozwala to na uniknięcie niebezpieczeństwa dehumanizacji jakie niesie ze sobą nadmierna rola komputera w procesie projektowania.

WSPÓLNY STÓŁ Klary Jankiewicz (która teraz podróżuje po Indiach) to reakcja na ratyfikowaną w zeszłym roku przez Polskę konwencję UNESCO o ochronie dziedzictwa niematerialnego. Zwyczaje, wierzenia, wyobrażenia, przekazy ustne, wiedza i umiejętności oraz związane z nimi przedmioty i przestrzeń kulturowa, uznane za dziedzictwo danej wspólnoty, należy według konwencji dokumentować, zabezpieczać, badać, udostępniać i popularyzować. Głównie te ostatnie powinności były podstawą dyplomu Klary.
To trudne zadanie wobec ulotności niematerialnego dziedzictwa naszej kultury ludowej. Trwająca setki lat jej homogenizacja, marginalizacja, komercjalizacja, a jednocześnie zróżnicowanie tę trudność potęguje.
Instalacja Klary to wieloelementowy STÓŁ i drobne obiekty odwołujące się właśnie do tej różnorodności. Szukając sensów, znaczeń i tego co wspólne analizowała symbole, obrzędy i przedmioty nie kierując się ich wyglądem, materiałem, czy techniką wytwarzania, aby nie kojarzyły się z „etnodizajnem”.
STÓŁ i zgromadzone na nim przedmioty tworzą SYTUACJĘ – EKSPOZYCJĘ, w którą wciągani są zaproszeni goście. Poszczególne jego części wykonane są z różnych materiałów i mają różne znaczenie. STÓŁ jako symbol tego co domowe i codzienne oraz tego co odświętne. Jest zwykłym meblem, miejscem spotkań, meblem reprezentacyjnym, ołtarzem, czy miejscem do pracy. Prosta, archetypiczna forma, surowe drewno, kamień, koronka i sukno przywołują wszystkie te znaczenia.
Na STOLE chleb, z którym wiążę się najwięcej wierzeń i zwyczajów, a także wieczny ogień, kwiaty i zioła, dwojaki, karafka i kieliszki do wódki, tkaniny drukowane stemplem. Wszystkie te obiekty tworzą zaskakującą całość, wchodzą we wzajemne relacje i przywołują świat, który odchodzi. Równocześnie mamy do czynienie z próbą reinterpretacji naszych tradycji w nowym kontekście. Nasuwa się pytanie, które z nich przetrwają i w jakiej formie. Do tworzenia obiektów Klara zaprosiła kilku projektantów, dając im wytyczne i konsultując pomysły. Uważa, że WSPÓLNY STÓŁ powinny tworzyć różne osoby, z różnym stosunkiem do naszej spuścizny. Projekt jest otwarty na kolejne próby i może stać się pretekstem do „projektowej dyskusji” o polskiej kulturze i dziedzictwie niematerialnym.

MUZEUM MODERNIZMU Magdy Łapińskiej jest projektem niewymagającym wielkich nakładów finansowych i długotrwałego procesu realizacji. Tym muzeum ma stać się miasto z jego realnymi obiektami, serwisem internetowym, mapami, plakatami, tablicami informacyjnymi i drobnymi formami przestrzennymi.
Projekt Muzeum to bardzo ciekawa i warta realizacji propozycja udostępniająca mieszkańcom Warszawy i przyjezdnym gościom historię i osiągnięcia warszawskiego modernizmu. Stosunkowo łatwo go „wybudować” i wzbogacić równocześnie kulturalną mapę miasta, tworząc nową jakość w przestrzeni publicznej.

A na koniec praca WISŁA Ani Piwowar (współzałożycielka firmy LAPOLKA) - może być i mądrzej i przyjemniej.
Trwa ładowanie komentarzy...